Fill the signin form and go to your private zone.
KOMUNIKAT – Znaleziono psa
23 czerwca 2010
Urząd Miejski w Łazach informuję, że w rejonie ulicy Brzozowej w Łazach został znaleziony pies podobny do bernardyna, sierść maści beżowo-białej. Osoby mogące udzielić informacji co do właściciela ww. psa lub chcące go przygarnąć proszone są o kontakt pod nr. tel. 32 6729418 wew. 117 [...]
Urząd Miejski w Łazach informuję, że w rejonie ulicy Brzozowej w Łazach został znaleziony pies podobny do bernardyna, sierść maści beżowo-białej.
Osoby mogące udzielić informacji co do właściciela ww. psa lub chcące go przygarnąć proszone są o kontakt pod nr. tel. 32 6729418 wew. 117 lub 138, tel. kom. 723 001 117.
Zwierze nie jest agresywne.


















17 komentarzy
Ech…
Wielkimi krokami zbliżają się wakacje,to i porzuconych psów będzie coraz więcej,
no bo co z nim zrobić gdy wybieramy się powypoczywać?
Babcia z dziadkiem się nie zajmą,sąsiedzi tym bardziej,ciocia ma już jednego,na kwaterę nad morzem czy w jakiekolwiek inne miejsce,jak wolno zabrać to tylko małego,więc pozostaje wywieźć tam ,skąd nie trafi do domu.
Biedne ,niczemu winne zwierzęta
niom ja też od kilku dni posiadam właśnie takiego”wakacyjnego” pieska przyszedł za moją córką ale nie oddam mój ci on.Swoją drogą jaki to trzeba mieć charakter zeby zwierze wypędzić .Ciekawe czy CI właściciele tak samo postepują z członkami rodziny ? babcie dziadka fruuuu do lasu przywiazać do drzewa albo dziecko wygnać do sąsiedniej wsi (bo może znajdzie jakiś dom i ludzi którzy przygarną)…….szkoda mi słów……..
tego pieska ktoś poszukuje. widziałam na słupie ogłoszenie. pies z tej fotki taki jak na ogłoszeniu.
To nie ten pies. Były oględziny.
To na 100% jest Golden Retriever.
Wydaje mi się, że tego pieska ktoś wyrzucił, widać po sierści, że nikt o niego nie dbał.
Szkoda zwierzęcia bo to naprawdę kochane,łagodne i bezproblemowe pieski, kochają kontakt z ludźmi wiem z doświadczenia. a w szczególności uwielbiają przebywać z dziećmi.
Na pewno znajdzie ciepłe schronienie.
Ten pies dalej się pałęta po ul. Brzozowej. Wprawdzie nie jest niebezpieczne ale widać że bardzo zagłodzone, a każde głodne zwierzę prędzej czy później stanie się agresywne. Może ktoś by się nim zajął. W niegowonicach przy sklepie u Banasika wisi ogłoszenie że ktoś szuka psa podobnego do tego. Może to ten?
Nie to nie jest ten pies z ogłoszenia. Było takie państwo i ogladali tego psa ale to nie ich. Bo niereagował na swoje imie. Czyli to nie on. I przeciesz by poznali.
Witam…
To my szukamy psa rasy Golden Retriever kolor biały , mieszkamy w Niegowoniczkach i kilka dni temu zaginął nasz pies Niko. Jak dowiedzieliśmy się o znalezionym psie w Łazach byliśmy tacy szczęśliwi niestety po oględzinach okazało się że nie jest to nasz Nikuś.
Będziemy go szukać do skutku , bardzo go kochamy i jest członkiem naszej rodziny najbardziej za nim tęskni nasza 10letnia córka.
Bardzo Was wszystkich proszę o pomoc w odnalezieniu naszego psa.
Pozdrawiam i dziękuje za pomoc.
Mój telefon 503-443-877
Pies aktualnie jest u nas. dodałem ogłoszenie na allegro oraz na utracone.pl
w razie pytań tel. 78 4321 226
Pies ogólnie jest spokojny i bardzo grzeczny.
dostał jedzenie i ma picie.
pozdrawiam
kd.
Witam!
Wielki szacunek dla Karola !
Nie wiele jest takich osób,które angażują się w pomoc zwierzętom.Ja przygarnęłam już 5 zwierzątek a jednemu znalazłam dom rozwieszając ogłoszenia ze zdjęciem.
Chętnie pomogę w szukaniu właścicieli lub nowego domu.
pozdrawiam
ps. skontaktuję się z Panem Karolem.
Witam ponownie…
Jestem tego samego zdania co poprzedniczka wielki szacun,w momencie kiedy zginął nasz NIKO pojawiała się u nas na posesji malutka śliczna sunia, oczywiscie została u nas jest super kumpelą córki dostała imię Lusia i tak już mamy dwa koty,suczkę, królika i oczywiscie nadal czekamy na naszego Nikusia…. Jestem pewna że się znajdzie a Pan Karol mnie wczoraj pocieszył że jego pies znalazł się kiedyś po trzech tygodniach więc ja cały czas mam nadzieję zę nasz pupil się znajdzie….
Pozdrawiam Serdecznie….
Dziękuję za pozytywne słowa.
Byłem dzisiaj z nim u weterynarza, dostał odpowiednie leki itd.
Z uwagi na dość niski ton swego głosu, dostał „imię” BAS.
do momentu nie odnalezienia właściciela zostanie u nas.
Akceptuje nasze dzieciaki a one jego ;]
pozdrawiam
kd.
Karol gratulacje za postawę, jeśli braknie na karmę to chętnie się dorzucę
Poszukiwany pies jest u mojej córki, a własciwie był ponieważ znależli się właściciele.Pokochała psa cała moja rodzina .Teraz najbardziej tęskni Ola. Mamy nadzieję, że Nikowi jest dobrze.Pozdrawiamy
Witam wszystkich serdecznie
Chciałam się z Wami podzielić wspaniałą nowiną. Odnalazł się nasz kochany Nikuś. Trafił na dobrą rodzinę, która go przygarnęła w trakcie jego ucieczki. Pani Barbaro i Olu proszę się nie martwić, my bardzo kochamy Nikiego i jest mu u nas dobrze. Jest z nami przecież już 4 lata. Jeśli macie ochotę możecie go odwiedzić. I tak jak obiecałam jak tylko znajdziemy suczkę do krycia i dostaniemy jego potomka będzie on przeznaczony dla was, za wasze dobre serce.
pozdrawiam Marzena
Witam. To do nas trafił Niko i opowiem jak to się zaczęło.
2 tyg. temu pod nasze okno tarasowe przyszedł pies. Położył się i tak przez kilka godzin leżał. Pytaliśmy sąsiadów czy nie wiedzą czyj to pies jednak nikt go wcześniej tu nie widział. Sąsiedzi nawet twierdzili, że podjechał samochód, zostawił psa i odjechał. Ciężko w to uwierzyć, ponieważ pies był bardzo zadbany ale zbliżały się wakacje wiec …. no cóż wszystko jest możliwe. Do dnia dzisiejszego nie mamy jeszcze na działce ogrodzenia bo niedawno się tu dopiero wprowadziliśmy wiec pies mógł swobodnie na nią wejść. Rano jak chciałam wyjechać do pracy to drogę zatarasował mi pies i nie pozwolił wyjechać z działki. Desperat nawet wychodził na bardzo ruchliwą drogę byle bym tylko go nie zostawiała. I tak było przez kilka pierwszych dni. Z niecierpliwością czekał każdego dnia aż wrócimy z pracy. Mąż pewnego dnia stwierdził, że trzeba go jakoś nazwać. Wieczorem siadł przed komputerem i czytał mu imiona zwierząt – czekał aż na jakieś zareaguje. No niestety imienia mu nie znaleźliśmy wiec zażartowałam, że może Ramzes. Mój mąż kiedyś powiedział, że jak będzie miał syna to tak właśnie da mu na imię. Wolałam imię takie dla psa a nie dla syna
Kupiliśmy mu obroże, smycz, miał swoją miskę a nawet piłkę, w którą świetnie grał. Jednym słowem miał u nas wszystko i myślę, że dobrze się u nas czuł. Minęły 2 tygodnie a właściciel się nie znalazł. Dlatego jeszcze rano powiedziałam do męża, że chyba on już u nas zostanie. Przyjechała do nas rodzina na grila i tak siedząc sobie na działce ok. godz. 18 do ogrodzenia podeszli jacyś ludzie. Pierwszy raz widziałam, żeby pies się tak cieszył. Okazało się, że są to właściciele Niko i to był moment kiedy z jednej strony się cieszyłam, że pies trafi z powrotem do swojej rodziny za która na pewno tęsknił, a z drugiej strony dotarło do mnie, że pies którego tak bardzo pokochaliśmy już nie będzie z nami. Ciężko było mi się z tym pogodzić ale takie jest życie… Niko, który pojawił się u nas tak niespodziewanie, przewrócił nam codzienne życie do góry nogami (ale pozytywnie) i w ten sam sposób wrócił szczęśliwy do swoich właścicieli również nagle i niespodziewanie. Z góry przepraszam właścicieli za jego wygląd.
Jak się Państwo pojawiliście Niko po kąpieli w basenie kopał dołki na działce, wiec każdy może sobie wyobrazić jasnego psa po takich atrakcjach. I jeszcze gratuluje wychowania psa. Jest naprawdę grzecznym, kochanym psem. Żałuje, że wcześniej nie trafiłam na tą stronę lub nie znalazłam ogłoszenia o zaginięciu psa. Może szybciej by do Państwa wrócił a my byśmy się tak do niego nie przyzwyczaili.
Serdecznie pozdrawiam
Bardzo się cieszymy, że dzięki m.in. naszej interwencji udało się doprowadzić tą sprawę do szczęśliwego końca
Dodaj komentarz