Fill the signin form and go to your private zone.
Kultura literacka
XXX (Już jestem spokojny, już jestem opanowany)
Już jestem spokojny, już jestem opanowany. Widzę się w szybach drapaczów chmur i widzę się w lustrze. To nic. Niebo pożółkło, mijający mnie przechodnie założyli papierowe kartki na twarz; wycięli tylko otwory na oczy i usta, by móc wypróbować ten świat. Gin z tonikiem krąży [...]
Jeszcze wczoraj dzisiaj mogło wyglądać inaczej
Oczy zaszły mi mgłą, ale wczoraj o czternastej czterdzieści siedem farmaceutka w ostatniej otwartej aptece powiedziała, że to zwyczajne zapalenie spojówek. I jakoś widzę. Wobec tego spójrz wraz ze mną na chodniki, które tonęły i płynęły w kałużach topniejącego śniegu, rozumiesz cały ten burdel, który [...]
Legion i my. Bełkot
(…) mam sny o słowach, i więcej nic. J.-P. Sartre A morze pozostawało takie, jakie powinno być morze w podobnych sytuacjach. Nic szczególnego. Trochę fal, żaglówki, szaro-niebieskie skutery bryzgające wodą. Nudy. Nie powiem, mrowie ludzi, z tym mogło być coś lepiej, ale nic, tylko złudzenie, [...]
Człowiek-jesień
Za załomami betonowego muru wszystko było teraz inne. Podczas gdy mieszkańcy miast, lokatorzy wieżowców o pościeranych schodach, gnieżdżą się w dusznych, ociekających półmrokiem klatkach, a lamperie ich ścian wymazane są malunkami graficiarzy, tutaj przestrzeń wciąż pała nieujarzmioną dzikością: pnącza i zdrewniałe liany lawirowały w chaosie [...]
Trzeci dzień ćwierkania
I M P R E S J A O czwartej zaczęło paskudnie siąpić. Leżał na wilgotnej łące i chciał, żeby ta powódź, sunąca mozolnie z nieba, go zalała, żeby w niej utonął: niczym głaz, który ktoś rzucił w głębinę i nurza się, i tonie. Słońce [...]
Zabiję cię za te słowa
Wszystko odbyło się według starych zasad, gdyż każde z przesłuchań przeprowadzano według standardowych procedur, to znaczy: ŻADNE zasady nie obowiązują. Wprowadzono go do ciasnego pomieszczenia na jednym z ostatnich pięter gmachu Prokuratury. Przez wąskie, obdarte z zasłon okna przebijały się bujnie promienie słoneczne. Oczywistym pozostawało, [...]
Las zielonych kontrolek
Było ciemno. Za ciemno, a i tak przymknąłem drzwi: klaps, zamek zatrzasnął nas wewnątrz; żywej duszy, żywego ciała, nic nie widać, nawet własnej dłoni. Przykładam ją sobie do oczu i nic nie dostrzegam. – Gubię się w mroku – wymamrotała w końcu, więc sięgnąłem ściany. [...]
Od początku
Zgodnie z założeniami zaczynamy publikację felietonów. Zaczniemy od felietonu pt. "Od początku". Mamy nadzieję, że zainteresuje was ten dział i prace naszych pisarzy. Opinie na temat felietonów prosimy umieszczać na stronie www.forum.lazowianie.pl Administracja Łazowianie.pl.




